A - Niepokój o czytelnictwo

– Ciekawy artykuł: Piotr SKURA, Tylko co trzeci Polak czyta książki. Dramat w okładkach, „Głos Nauczycielski” 2017 nr 17-18.

 

Czytelnictwo Polaków spada od lat. Wielu o tym ostatnio pisze z niepokojem, bo: „Jedynie 37 % Polaków przeczytało w 2016 r. jakąkolwiek książkę, a tylko 10 % sięgnęło po siedem lub więcej pozycji. W życiu osób lubiących czytać książki szczególne znaczenie odegrała szkoła. I szkolna biblioteka” [3].

 

Czytanie książek przez Polaków bada co roku Biblioteka Narodowa i ogłasza raporty. Teraz już „po raz 14. przeprowadziła badanie czytelnictwa, tym razem przy współpracy z pracownią Kantar Public. W badaniu wzięła udział ogólnopolska reprezentatywna próba 3149 respondentów w wieku co najmniej 15 lat. Wnioski? Jest źle” [3].

Choć na szczęście nie jest gorzej niż przed rokiem. Wskaźniki czytelnictwa są podobne do tych z poprzedniego badania. I równie pesymistyczne. W ciągu ostatnich 12 miesięcy jedynie 37 % Polaków sięgnęło po choćby jedną książkę. Warto przypomnieć, że w 2004 r. co najmniej jedną książkę przeczytało 58 % Polaków, w 2006 r. – 50 %, a w 2010 r. – 44 % [3].

Czytelnictwo uczniów rozwija szkoła, w szczególności poloniści i bibliotekarze, ale istotne znaczenie ma rodzina. Jeśli dziecko w domu nie widzi czytających książki rodziców to sadzi, że nie jest to konieczne. W szkole oczywiście można w różny sposób pokazywać potrzebę czytania, obcowania z lekturą i promować czytelnictwo nie tylko lektur z języka polskiego, ale też literatury popularnonaukowej: biologicznej, geograficznej, historycznej, przyrodniczej itd.

Czytanie książek idzie w parze z poprawą kompetencji językowych i rozwojem wyobraźni, a w tym zakresie edukacja ma dziś wiele do zrobienia dobrego Szerzej o tej potrzebie jest w artykule pt. Szkoła potrzebuje ładnego mówienia. Był upowszechniony w czasopiśmie „SEDNO - Magazyn Dyrektora Szkoły”. Akcentuje potrzebę mówienia poprawną polszczyzną. Niektórzy wierzą w moc autorytetów.

)

Fot. Słodki i gorzki smak czytania (fot. www.facebook.com.pl)

Ciekawie właśnie o sile autorytetu rodziców napisała niedawno do wychowawców i opiekunów dzieci w „Problemach Opiekuńczo-Wychowawczych” prof. Bożena Matyjas [2017] w dobrym i pożytecznym artykule pt. Autorytet rodziców i jego znaczenie w wychowaniu – w opiniach dzieci w wieku szkolnym. Prezentuje optymistyczne przesłanie, wynikające z jej empirycznych badań o tym, że rodzice są w dalszym ciągu prawdziwym autorytetem dla swoich małych dzieci.

Coraz częściej wskazuje się, że czytanie książek ma doniosłe znaczenie w rozwoju dzieci. Profesor ww. pisząc o autorytecie rodziców, podkreśliła też, że rodzina, która prawidłowo funkcjonuje, a jej styl wychowania jest wyrazisty, stanowi „grunt dla kształtującego się autorytetu rodziców”. Warto przeczytać i przemyśleć! (JPS)

-------------------------------

1. MATYJAS B., Autorytet rodziców i jego znaczenie w wychowaniu – w opiniach dzieci w wieku szkolnym, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” 2017 nr 2, s. 3-10.

2. SAWIŃSKI J.P., Szkoła potrzebuje ładnego mówienia. „SEDNO - Magazyn Dyrektora Szkoły” 2009 nr 5, s. 63.

3. SKURA P., Tylko co trzeci Polak czyta książki. Dramat w okładkach, „Głos Nauczycielski” 2017 nr 17-18.